My holiday
Rozdział I
Nareszcie! Wakacje! Tyle czasu na nie czekałam! Cudowne 2 miesiące obijania się i spania do 13:00. Mam przeczucie, że zapamiętam je na długo.1 dzień. Jak zwykle żałośnie rozpoczęty. Obudziłam się koło 11:40 przerażona, że jestem spóźniona do szkoły. Momentalnie zerwałam się z łóżka i zbiegłam do łazienki. Podczas prysznica, zastanawiałam się dlaczego mama mnie nie obudziła do tej pory, tak jak zwykle to robiła. ,, Pewnie sama jeszcze śpi " -pomyślałam. Szybko zjadłam śniadanie, wzięłam plecak i wybiegłam z domu. Kiedy wchodziłam do szatni, zauważyłam, że nikogo nie ma i jest jakoś tak przeraźliwie cicho. Zawsze był tu hałas nie ważne czy była lekcja czy przerwa. Chwileczkę, no tak! Przecież jest już wolne! No cóż. Tak jest co roku więc się już przyzwyczaiłam.
Kiedy wróciłam do domu, mama pytała mnie gdzie byłam i dlaczego tak hałasowałam.
- Poszłam grzecznie do szkoły - odpowiedziałam lekko ironicznie
- Słucham? Przecież masz już wakacje! - roześmiała się. Mi nie było do śmiechu.
- Tak, teraz już wiem - powiedziałam i poszłam do mojego pokoju. Plecach schowałam głęboko do szafy, po czym rzuciłam się na łóżko. Byłam zmęczona, śpiąca i zła na siebie. Ledwo przysnęłam i ktoś do mnie zadzwonił.
- No cześć. Wyjdziesz na dwór o 13:00 ? - to była Amanda. Moja najlepsza przyjaciółka
- Hmmm... NIE - odpowiedziałam zaspanym i zdenerwowanym głosem.
- Co? Dlaczego?
- Bo mi się nie chce. Jestem zmęczona, zła i nawet mnie nie próbuj jeszcze bardziej wkurzać!
- Zmęczona niby czym? Spaniem? Przecież już nie chodzimy do szkoły i można spać ile się podoba!
- Uhh... - westchnęłam nic nie mówiąc. Nie chciałam się z nią kłócić a przy okazji wyjść na debila.
- No wychodź! A jak powiem Ci, że będzie Orzeł?
- Maks?! - wykrzyknęłam i natychmiastowo usiadłam na łóżku.
- Tak. To jak wtedy? Idziesz?
- Hmm.. no... niech Ci będzie - próbowałam udawać obojętną, lecz nie wychodziło mi to.
- Ja to Cię umiem przekonać - zaczęła się śmiać.
- Tak - wybuchłam śmiechem - a gdzie?
- Tam gdzie zawsze.
- Ok, to do zobaczenia.
- Papa.
Maks Orłowski - mój przyjaciel i , jak pewnie się już domyśliliście, chłopak w którym jestem nienormalnie zakochana. Ma śliczne, ciemnobrązowe oczka i ciemne włosy. Jest ode mnie starszy o 2 lata, wyższy i dobrze zbudowany chociaż bardzo chudy.Jego cudowny uśmiech za każdym razem mnie powala, a jego dołeczek na prawym policzku jest przesłodki! Jest zabawny, odważny i uroczy. Uwielbia jeździć na deskorolce. Kilkukrotnie mnie nawet uczył. Ktoś kiedyś powiedział, że ideały nie istnieją. On jest poza tą zasadą. Niestety, to tylko przyjaciel. Dosyć bliski, ale przyjaciel. Dlatego wiem, że nie warto nawet próbować.
Po 15 minutach byłam już na Wysepce. To jest nasze miejsce spotkań. Jest ukryta na jeziorku, za krzakami i widać ją tylko z lotu ptaka. Nikt poza nami nie zna tego miejsca. To czyni je wyjątkowym. Jest dosyć duża. Mamy na niej własny ,, domek " który zbudowaliśmy kilka lat temu. Na środku rośnie Wierzba Płacząca która daje wspaniały cień latem. Nazywamy ją Weeper co oznacza ,, płaczka " w wolnym tłumaczeniu.
Weszłam na kładkę, zobaczyłam, że wszyscy już są. Kiedy mnie dostrzegli zapanowała grobowa cisza i wszyscy patrzeli raz na mnie a raz na Maksa. O co chodzi? Nikt przecież nie wie, że on mi się podoba. Czy to aż tak widać? Nie wiem. Po chwili milczenia Maks wstał, podszedł do mnie, przytulił, co było normalne ponieważ od niepamiętnych czasów się przytulaliśmy na przywitanie, i powiedział:
- Cześć Kari - dało się słyszeć w jego głosie coś dziwnego. Nie do końca wiem co, ale wiem, że tym razem tulił mnie stanowczo dłużej. Mnie to nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie. Jestem z tego bardzo zadowolona. Kiedy już niestety mnie puścił poszłam do Amy. Cała się trzęsłam.
- Hey Ami - powiedziałam po czym ją przytuliłam.
- Jesteś cała czerwona. Bardzo się zarumieniłaś. - szepnęła mi do ucha. Boże, dlaczego ja? Pewnie już wszyscy się domyślili, że Maks mi się podoba. Vanessa patrzyła na mnie jakimś dziwnym, wścibskim wzrokiem a Kacper uśmiechał się i po prostu czułam, że zaraz wybuchnie śmiechem. To takie niesprawiedliwe!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Mam nadzieję, że pierwszy rozdział ,, My holiday " spodobał się wam :D Wkrótce następny, lub jakiś one shot. Zobaczymy ;)
~Kari
Teraz 2 rozdział!!!
OdpowiedzUsuńhahaha ^^ :* Napiszę jak tylko będę miała wolną chwilkę !
UsuńŚlicznie piszesz Miśka! To jest genialne! Naprawdę mi się podoba! <3
OdpowiedzUsuńCzekam na next'a <3
~ Sophie
Dziękuję :* <3 Napiszę niedługo :D
Usuń